Czuję się nierozumiana. "To wszystko dzieje się tylko w mojej głowie. Zwykła rzecz." Czuję się nieakceptowana. "To wszystko dzieje się tylko w mojej głowie. Zwykła rzecz." Kiepsko wyszło, mogłam zrobić to lepiej. "To wszystko dzieje się tylko w mojej głowie. Zwykła rzecz." Możliwy scenariusz dowodzi, że on nigdy nie będzie tym, kim był kiedyś. "To wszystko dzieje się tylko w mojej głowie. Zwykła rzecz."

Do poprzedniej Kawki załączyłam link do jednej z bardziej wzruszających piosenek dla mamy, jakie kiedykolwiek słyszałam. Żadne tam "Kochana mamo, gdy będę duży, to ci przywiozę wielbłąda z podróży...". "Mamo, ta piosenka jest dla ciebie..." opiekowałaś się mną, szłaś przez te wszystkie lata, a teraz ja z głębi serca, przepełnionego wdzięcznością, śpiewam dla ciebie... Taka jest ta piosenka. Szczera i piękna do bólu, do łez, które spływają po moich policzkach ilekroć jej słucham.

Dwa lata temu miałaś okrągłe urodziny. Siedemdziesiąte. Dzień przed, w sobotę, postanowiłam przywieźć Ci prezent, który czekał ukryty w bagażniku auta naszego bliskiego znajomego. Padał śnieg, albo było ślisko… a może padał deszcz? Nie wiem! Wiem tylko, że wiało na tyle mocno, że nie chciałam tego prezentu nieść, wolałam przewieźć go samochodem.

Widzisz, jak się złożyło? Dziś Twoje urodziny i mamy okrągłą Kawkę. Zupełnie, jak dwa lata temu, kiedy kończyłaś siedemdziesiąt lat, odbierając życzenia po raz ostatni. Niestety, nie chciałaś wtedy nikogo z nas widzieć, a my to uszanowaliśmy. Dziś zupełnie nas nie rozumiem.

Nie wiem po raz który przeczytałam: "Czas odzyskać kontrolę nad własnym życiem". To zdanie powtarza się w tak wielu podręcznikach do przedmiotu zwanego życiem, że momentami przestaję je zauważać i traktować poważnie. Ponadto, żyjąc i doświadczając tego, co spotyka mnie samą, a także dociera do mnie poprzez przeżycia innych, nie wierzę, że taka kontrola w ogóle jest możliwa.