Przychodzi podstępnie, najczęściej nocą lub wczesnym rankiem, ale bywa także, że zjawia się, zupełnie niespodziewana, w samym środku dnia, totalnie wybijając nas z rytmu. Sprawia, że nie możemy odnaleźć drogi do samego siebie, nijak nie zgrywamy się z otoczniem i bombardującymi nas zewsząd sygnałami. Chcemy uciec, schować się, przespać... ale to nie jest takie proste. Ona nie pozostawia złudzeń, musimy podporządkować się niechcianym regułom.

Życie jest takie proste. Każdy chce być kochany. Niemowlę, dziecko, nastolatek, dorosły i starzec. Każdy. Jeśli nie otrzymujemy tego upragnionego daru coś w nas pęka, coś się wykoślawia, świat nabiera ostrych kształtów. Jak nasze myśli, gotowe do ranienia innych, bądź nas samych, do wewnątrz.

Kiedy czuwam przy zasypiającym dziecku, w ciemnym pokoju i upragnionej, po dniu całym, ciszy przychodzą mi do głowy przedziwne myśli. Są to głębokie refleksje, albo niecodzienne skojarzenia. Słowa piosenek, które jeszcze nie powstały, albo wierszy, które dyktuje moje serce. Są to moje przemyślenia będące efektem minionych już zdarzeń. Jak dziś, gdy pomyślałam o naszym sobotnim występie...

Chciałabym móc powtórzyć za Kazikiem "śmierć nie przeraża mnie", ale nie potrafię i nie mogę, bo gdybym to zrobiła, powiedziałabym nieprawdę. Śmierć jest, towarzyszy nam każdego dnia, potykamy się o nią na progu kolejnych chwil, wdechów i wydechów, spotkań i zdarzeń, których część stanowi nasz wybór, a pozostałe po prostu są wpisane w zestaw codziennych "musików". Wiemy, że każdego dnia może upomnieć się o swoje, ale wolimy o tym nie pamiętać.

Dawno mnie tu nie było, fakt. I pierwszy wpis po tak długiej przerwie powinien zapewne w jakimś stopniu dotykać wakacyjnych przeżyć, bądź tłumaczyć moją nieobecność. Ale zamiast tego artykuł... mój zresztą, na jaki natrafiłam przed chwilą, całkiem przypadkiem, a jaki wpisuje się idealnie w moje obecne obawy. Jakie, skąd i dlaczego, wyjaśnię wkrótce. A póki co, z braku czasu, a jednocześnie chęci podzielenia się i upowszechnienia bądź też "odświeżenia" minionych lecz wciąż aktualnych rozważań, cytat z samej siebie:P