Już jutro (poniedziałek) o godz. 18:00 w sali nr 16 w DDK SM "Czechów", rozpocznie się kolejne "Spotkanie niebanalne". W związku z tym ponownie zapraszamy wszystkie "Mamy i inne zacne Damy" do udziału w naszym autorskim projekcie. W trakcie majowych spotkań będzie to twórcza prezentacja naszych dotychczasowych rozważań i dyskusji, do której inspiracją mają być kolejne rozmowy i Wasze/nasze pomysły:)

Drugie spotkanie niebanalne za nami. A trzecie tuż tuż. Zapraszamy już w najbliższy poniedziałek (22 kwietnia) na godzinę 18 do DDK SM Czechów. Przyjdź, daj się wciągnąć w niebanalne rozmowy na niebanalne tematy.

Stało się, kolejne spotkanie tuż tuż, a mój stres sięga zenitu. Chociaż to nie pierwszy raz, chociaż już niejednokrotnie opowiadałam o sobie za pośrednictwem własnych wierszy, chociaż występy publiczne są na stałe wpisane w moją pracę i w zasadzie świetnie sobie z nimi radzę, to obawiam się, że tym razem będzie inaczej. Dlaczego? Po części dlatego że, jak pisałam już w jednym z wcześniejszych artykułów, "czas nie jest z gumy", a po części przez nowe, gigantyczne wyzwanie, jakie przed sobą postawiłam.

Działo się cudnie, choć stres silnie dał mi się we znaki. Spotkanie autorskie promujące wiersze i piosenki zawarte w tomiku "Kram z myślami" (który ukaże się lada moment:)) mamy już za sobą. Czuję jednocześnie ulgę, satysfakcję i niedosyt. Ten ostatni spowodowany niedostatecznym kontaktem z moim prawdziwym "ja" w trakcie wykonywania piosenek. Nie wiem, kto przejął władanie nad moim głosem, ale na pewno nie zaśpiewał tak, jakbym tego sobie życzyła;)

Zasadniczo nie mieszam się w politykę. Uważam, że szkoda mojego czasu i zaangażowania, ale kiedy coś szczególnie mnie poruszy muszę dać upust uczuciom, zwłaszcza tym negatywnym. W przeciwnym razie przeradzają się one bowiem w „kanapowe zrzędzenie”, a tego już zupełnie nie znoszę. Przepraszam, jeśli popełniam w tekście błędy merytoryczne, mogą one wynikać chociażby z tego, co napisałam powyżej… zasadniczo nie mieszam się w politykę. Życzę, mimo wszystko, miłej lektury. Mam nadzieję, że dotrwacie do końca