Plusem pisania pod wpływem i niejako w odpowiedzi na wszystko, co mnie spotyka, jest przede wszystkim to, że powoli odkrywam prawdę o sobie samej. Tu nie ma miejsca na nieuczciwość. Ta jest zupełnie nie do przyjęcia. Muszę pamiętać o sobie zapisując każde ze słów, muszę o siebie się troszczyć i liczyć się z własnym zdaniem... 

Dlatego napiszę wprost, wiele z codziennych "zawracaczy dupy" od zawsze wydawało mi się nie mieć zupełnie sensu. Nie potrafię koncentrować swoich sił na konsumowaniu. Nie potrafię skupiać się na dążeniu do sukcesu oraz na zapewnianiu dzieciom "dostatniej przyszłości". Nie umiem przejąć się faktem, że inni mają więcej. Nie przekonuje mnie posiadanie ponad istnieniem. To być, a nie mieć, ma dla mnie największe znaczenie.

Może powinnam przenieść się do ziemianki? Oddać wszystko, co mam potrzebującym i żyć w ubóstwie? Nie, nie tędy droga. Chodzi mi jedynie o niekoncentrowanie się, nieuleganie pędowi, modom, przymusom wewnętrznym.
Nie potrafię słuchać spokojnie, kiedy rodzic mówi, jakby ogłaszał oczywistą oczywistość, nie znosząc sprzeciwu:
- Muszę kupić dziecku ten telefon, żeby nie czuło się gorsze. Przecież dziś wszystkie dzieci, to mają. Muszę kupić jej buty za cztery stówy, nie ma, że boli. Wszystkie jej koleżanki teraz w takich chodzą. A sukienka na studniówkę, buty, panokcie, fryzjer... miałam nadzieję, że w tysiącu to zamkniemy. Ale trudno, studniówka jest raz w życiu... itd. itp.

Nie wnikam, dlaczego i skąd się bierze takie, a nie inne podejście. Lecz z automatu na myśl przychodzi mi szereg pytań typu:
- Gdybyś była, gdybyś był rodziciem na bezrobociu, bez możliwości uzyskania wsparcia od rodziny, czy od państwa, które gwarantowałoby cokolwiek ponad zaspokajanie podstawowych, codziennych potrzeb, to co wtedy? Czy twoje dziecko byłoby pozbawione jakichkolwiek szans? Byłoby "gorsze"? Czy miarą jego wartości stałoby się "nieposiadanie"? Czy bez srajfona, markowych ciuchów i profesjonalnego makijażu, nie miałoby szans na dziecięcą radość i młodzieńczą beztroskę? A dzieci w Afryce, mieszkające w niewielkiej wiosce, gdzie każdy każdemu pomaga, jak może, lecz wszyscy razem wzięci mają mniej, niż wiele ze znanych ci rodzin. Czy tamte dzieci chodzą od rana do nocy z poczuciem braku? Smutne i ponure, bo nie mają szans na osiągnięcie czegokolwiek? Nie mają? Co znaczy "osiągnąć coś"? Czym jest to magiczne "COŚ"? Czego tak naprawdę chcesz dla własnych dzieci?

Ja chcę, aby były zdrowe i kochały życie. Aby miały odwagę przeciwstawiać się temu, co będzie im wielokrotnie wmawiane. Już jest. Że bez tego i owego się nie da, że musisz być taki, czy sraki. Spędzać wolny czas, czy wakacje w określony sposób. Guzik prawda. Powinieneś przede wszystkim dążyć do bycia sobą i chronić własną wrażliwość. Zaglądać w głąb siebie, być uważnym na wszystko, co dookoła, otwierać serducho na tych, którzy są gotowi, by przyjąć dar, jakim jest sympatia i obecność drugiej osoby, bez ocen i warunków. Uczyć się innym to dawać oraz przyjmować takie dary. Cieszyć się życiem i być wrażliwym na piękno oraz nieprzejednane moce natury. Czerpać z nich siłę i uczyć się pokory. Odkrywać własne pasje i rozwijać je, ku uciesze własnej duszy. Tego przede wszystkim pragnę dla naszych dzieci, a to, jakimi ścieżkami będą kroczyły, jakie drogi do własnego szczęścia wybiorą, to zależy już tylko od nich samych.

Nie dajmy się zwariować, nie pozwólmy sobie wmówić, że musimy być "jacyś", według narzuconego z góry szablonu, i posiadać określone zasoby materialne, aby móc pięknie żyć. Bądźmy uważni, nie dajmy się zwieść światu, który, obiecując spełnienie, coraz częściej daje osamotnienie, zagubienie i wewnętrzną pustkę. Szczęścia nie da się kupić, podobnie, jak miłości, przyjaźni... życia. Chciałabym, aby nasze dzieci, aby wszystkie dzieci wzrastały z przeświadczeniem, że jedynie skupianie się na tym, aby nasze życie nie zamieniło się w ślepy pęd za posiadaniem, ma sens. Jeśli temu nie ulegniemy pozostaniemy świadomymi uczestnikami wszystkiego, co niesie nam kolejny dzień, co wszechświat ma nam do zaoferowania. Tak mi się przynajmniej wydaje:)

Muzyczka do kawki:
https://www.youtube.com/watch?v=6YjpbV0wceo&list=OLAK5uy_ls0hNwYX00fhhEbdz1rThFj09xa5RSExY&ab_channel=D%C5%BCem-Topic

25 lipca 2023r.